
W miodowych refleksach słońce szyje błękit,
promienne ramiona przytulają ziemię.
Srebrzyste obłoki kołysane wiatrem,
stroją dźwięki lata na osnowie nieba.
Aromat owoców rozchodzi się w sadach,
bukiety stokrotek przystrajają łąki.
Jasny pejzaż świtu splata warkocz tęczy,
diamentami rosy iskrzącymi pięknem.
Zwiewność zorzy dzierga czyżykowe nuty
rozkładając wśród drzew kwieciste pościele.
Głębia malachitu przeczesuje źdźbła traw,
błyszczących barwami majestatu glorii.
Dojrzałe kłosy zbóż szumią ziarnem chleba,
w rozciągłości łanów rozsiewają życie.
Nieopodal słychać wspomnienia miłości,
młodzieńczych uniesień w gwarnym szeleście rzek.
Pora to dziękczynna! Chwalebna modlitwa.
W zrębach chwili wiersza natchnieniem poety.
Maluje witraże mozaikowych fraz,
a kwiat rozmarynu rozkwita milczeniem.
Kasia Dominik
zdj. Pixabay