Zaloguj się by mieć dostęp do całości serwisu
|
Jun
22
2026 |
Rodzina
dodany przez Andrzej o godz. 18:25:06 A
A
A
Babcia Marysia
chodziła pochylona, bolały ją nogi, ręce i głowa. Dziadek Janek wstawał o trzeciej rano, wypijał flaszkę wódki i szedł kośić trawę. A ja taki gnojek byłem, na to wszystko patrzyłem, i dziś z perspektywy - piękne to czasy były. Nie ma już ich na świecie, ale pamięć jest żywa, niedługo nas już nie będzie. A Babcia Marysia lubiła Annę Marię Czerwonych Gitar. Ja też. Andrzej Żurawski Tylko zalogowani użytkownicy mog? czytać i dodawać komentarze |
Autor: Andrzej
Dołaczył/ła: 06.01.2026 14:31:17 Miasto: Pilawa, Warszawa, KopenhagaData urodzenia: - Zarejestruj się by mieć dostęp do wszystkich opcji serwisu. Inne teksty autora: Cover...
Boję się...
W porannych oparach dobre...
Rodzina...
Hebel...
Koncert...
The Miracle...
Już prawie jesień...
Dumka, nie dumka...
Waiting room...
Shylina *...
» wszystkie teksty Informacje: » Tekst czytany był: 191 razy. » Dodano 3 komentarzy do tekstu. » Tekst lubi 3 osób. |
Użytkowników Online
Gości Online: 3 Użytkownicy Online: ^Kasia Dominik Nieaktywowany Użytkownik: 0 Najnowszy Użytkownik: ~Stanislaw
|