Kiedyś

zbierałam muszelki, dzisiaj pióra mew -
od lat zostawiają je dla mojej poezji.
W czasie modlitwy skrzeczą, kołują,
jakby śpiewały ze mną pieśń poranną.
Tyle wspomnień cichuteńko czeka,
obrazy, których nikt już nie odtworzy.
Głosy zostawione wiatrom w depozycie,
radości dzisiaj bardziej stonowane.
I opowiem ci Bałtyku jak pobiegły dni,
los zgotował, położył krzyżem na ramionach.
Tylko wiatr niech nie zapłacze, łzy poniosę sama,
a ty ściel brzeg muszlami jak za każdym razem.
Zabiorę ze sobą wspomnień całe myśli,opiszę,
podzielę się radością, chociaż we mnie ból.
Z szumem fal i wiatru odlecę myślami
za horyzont ku słońcu na maleńką chwilkę.
Autor: Jadwiga Bujak-Pisarek
22.08.2026
Foto z własnej galerii













Komentarze 9
Komentarze mogą czytać i dodawać tylko zalogowani użytkownicy.