Nie oczekujesz
żeby mowa moja była poematem,
myśli rozgadane wieloma wersami,
jednak pozwól w maleńkiej drobince
wyszeptać co we mnie i pozwala żyć.
Wypuszczone na wiatr od świtu do zmierzchu,
dziękczynne za wzrok, który darem niebios
chwytają, żeby najpiękniejszym słowem
opisać Ciebie w całym dobrodziejstwie.
Jak rzekłeś -
ani oko nie widziało, ucho nie słyszało
kiedy wezwani poczujemy ulgę -
po krzyżach ziemskiego żywota,
cały ból, zło doczesne, zawiść i nienawiść.
Autor: Jadwiga Bujak-Pisarek
17.08.2026r
Obraz: Fotopiker.pl













Komentarze 6
Komentarze mogą czytać i dodawać tylko zalogowani użytkownicy.