szept jesieni

woda górskiego potoku
rzeźbi skórę kamienia
przekwitły żółte mimozy
fioletowe wrzosy tańczą
w powiewie chłodu
drży zmęczony las
z drzew opada
purpurowo-złotawo-brązowy
kobierzec u stóp ściele
jakby liście szeptały o minionym lecie
modli się bieszczadzki anioł
utkany w welonie mgieł
w dłoniach niezwykły różaniec
z krwistoczerwonej jarzębiny
nawleczonej na nitki jesiennego ognia
nauczyłem się słyszeć
widzieć
próbuję powiedzieć
Kazimierz Balawejder
Rzeszów 2026
Wiersz konkursowy
Wiersz Konkursowy. III miejsce w konkursie " Szept jesieni"
rzeźbi skórę kamienia
przekwitły żółte mimozy
fioletowe wrzosy tańczą
w powiewie chłodu
drży zmęczony las
z drzew opada
purpurowo-złotawo-brązowy
kobierzec u stóp ściele
jakby liście szeptały o minionym lecie
modli się bieszczadzki anioł
utkany w welonie mgieł
w dłoniach niezwykły różaniec
z krwistoczerwonej jarzębiny
nawleczonej na nitki jesiennego ognia
nauczyłem się słyszeć
widzieć
próbuję powiedzieć
Kazimierz Balawejder
Rzeszów 2026
Wiersz konkursowy
Wiersz Konkursowy. III miejsce w konkursie " Szept jesieni"













Komentarze 2
Komentarze mogą czytać i dodawać tylko zalogowani użytkownicy.