Okruchy codzienności

Dla mojego męża
jak kromka chleba
spada w dół
kiedy jej nie pilnujesz
jak chleb
na dystans
trzymać się nie da
smarujesz sobą
i robisz krzyż
na odwrocie
zamienia w pył
wszystkie bogactwa świata
cisza jej nie ogarnie
gdy wchodzi
przez zamknięte drzwi
Barbara Mol
Zdjęcie: wygenerowane na potrzeby wiersza
jak kromka chleba
spada w dół
kiedy jej nie pilnujesz
jak chleb
na dystans
trzymać się nie da
smarujesz sobą
i robisz krzyż
na odwrocie
zamienia w pył
wszystkie bogactwa świata
cisza jej nie ogarnie
gdy wchodzi
przez zamknięte drzwi
Barbara Mol
Zdjęcie: wygenerowane na potrzeby wiersza













Komentarze 5
Komentarze mogą czytać i dodawać tylko zalogowani użytkownicy.