Przejdź do treści
E-Literaci Wyrażamy się poprzez poezję pokoje współczesnej literatury pięknej
Na forum

im. śp. Barbary Mazurkiewicz

Spacer ścieżkami lipcowej nocy

 
Pod baldachimem lipcowego nieba
idę uliczką skąpaną w gwiazd lśnieniu.
W głowie pochwycam myśl, która ucieka,
by znaleźć szczęście nie dane każdemu.
 
Srebrzysty księżyc rozświetla policzki,
ubrane w uśmiech skradziony nadziei,
która utwierdza w zapewnienia wszystkich,
że jeszcze kiedyś wiersz mój ktoś doceni.
 
Już północ błyszczy jak rosa o wschodzie,
to znak, że pora pożegnać się z bólem.
Obudzić radość i wezbrać się w sobie,
zawierzyć Bogu, że przetrwam w tytule.
*
Wersja poprawiona wedle Jadzi :)
Pod baldachimem lipcowego nieba
idę uliczką skąpaną w blasku gwiazd.
W głowie myśl rozbiegana,
szuka szczęścia nie danego każdemu.

Księżyc rozświetla policzki,
ubrane w uśmiech skradziony nadziei -
utwierdza, zapewnia wszystkich,
że kiedyś wiersz mój ktoś doceni.

Północ błyszczy jak rosa o wschodzie,
to znak, że pora pożegnać się z bólem.
Obudzić radość, wezbrać się w sobie,
zawierzyć Bogu, że przetrwam w tytule. 
 
Kasia Dominik
zdj. Pixabay

Komentarze 8

Komentarze mogą czytać i dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Reklama

Z naszej galerii

Zobacz więcej

DZIENNIKARZE UPRAWNIENI

Zobacz więcej
Sprzedam powierzchnię reklamową na portaluMuzyka i edukacja, książki, czasopisma
Zapraszam do kontaktu
Dołącz do nas

Zaloguj się

Zaloguj się, by mieć dostęp do całości serwisu.

Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się