Uśmiecham się

bo przecież nie powiem co czuję.
Jak boli rozłąka, a pieśni wieczorne
nie tulą do snu.
Gdzie przysiąść, posłuchać, podzielić,
jak kiedyś przed laty - przegadać nie jedną
godzinę i noc.
I wiem,że przybiegasz z oddali myślami,
to tak, jakbyś znała stan myśli i drżenie
tłumiące mój płacz.
Uśmiecham się,
bo przecież nie powiem, że lata bez ciebie
tęsknotą się budzą i gasną z kolejną zdrowaśką.
Autor: Jadwiga Bujak-Pisarek
30.07. 2024r
fotoz własnej galerii













Komentarze 3
Komentarze mogą czytać i dodawać tylko zalogowani użytkownicy.