ból

intruz rozsiadł się
myśli że pozwolę
na maraton
teraz nie daje spać
i nie wiadomo jaką przyjąć pozę
przecież nikt go nie zapraszał
ból wyrywa pogodne myśli
wcieram w ciało przeciwzapalną maść
wypowiadam słowa
a kysz uciekaj ode mnie
nie rób krzywdy natrętny
na pewno z dnia na dzień
wolnym tempem opuści mój teren
spokój psychiczny powróci bez lęku
i utopi w kroplach deszczu
wiatr przegoni jak najdalej
bezpowrotnie
G.I.Zarębska













Komentarze 8
Komentarze mogą czytać i dodawać tylko zalogowani użytkownicy.