Zaloguj się by mieć dostęp do całości serwisu
|
Nov
26
2016 |
nasze wędrówki
dodany przez Kazimierz Balawejder o godz. 22:23:36 A
A
A
![]() miałem bieszczadzki sen brałem w ramiona buki wędrowaliśmy w ikonach mrozu było bliżej ciebie na Tarnicy szepczę moja wina nasza wina drżałem nieustannie chmury spięte błękitem trwały jak nagie ściany dotykałaś nieustannie moich dłoni odchodziła noc kot wracał z własnych ścieżek widok pachniał atramentem rodziły się kolejne ___________________ Kazimierz Balawejder Rzeszów 2016 fotografia z internetu Tylko zalogowani użytkownicy mog? czytać i dodawać komentarze |
Autor: Kazimierz Balawejder
Dołaczył/ła: 29.10.2012 14:30:06 Miasto: RzeszówData urodzenia: 1958-03-02 Zarejestruj się by mieć dostęp do wszystkich opcji serwisu. Inne teksty autora: w dzień poranny...
jak jedwabna sukienka...
ciało miało siłę...
wzrastały płomienie...
znowu pięknie...
w rozbłysku chwili...
wieczny płomień...
może to wszystko...
odsłania...
powstają nowe...
dopowiedzieć...
» wszystkie teksty Informacje: » Tekst czytany był: 865 razy. » Dodano 4 komentarzy do tekstu. » Tekst lubi 2 osób. |
Użytkowników Online
Gości Online: 12Brak Użytkowników Online Nieaktywowany Użytkownik: 0 Najnowszy Użytkownik: ~Andrzej
|