Obłęd

Idę, za mną idą ulice.
Ciągną się rzeki aut -
wszystko na mnie wpada!
Idę, dokąd wiedzie obłęd?
Spycha na boczne tory szalony świat,
jestem coraz bardziej niewidzialna.
Obrzydza już ten marsz -
Przegapiam wiele ważnych spraw.
Żałuję, że nie uwierzyłam
w zeszłoroczną Casablankę,
teraz trzyma się cholerny obłęd
- w porannych gazetach, kubkach.
Myślę, że kiedyś musi stąd odejść.
Albo go omamię, wystawię do wiatru.
Zastanawia mnie, co się wydarzy,
kiedy zabiję wszystkie myśli o tobie.
3 listopada 2013.
®BaMa
_____
Wiersz warsztatowy, został napisany z myślą o Klubie
E-Lit. Klub Róż.














Komentarze 5
Komentarze mogą czytać i dodawać tylko zalogowani użytkownicy.